5 rzeczy, o których musisz wiedzieć…

Maj 14, 2014

Dziś chciałem się z Tobą podzielić wiedzą jaką zebrałem dotychczas w mojej krótkiej przygodzie związanej z bieganiem. Są to oklepane przeze mnie sposoby radzenia sobie z niechęcią, brakiem motywacji, a także psychiką związaną ze startem w zawodach.

Te pięć punktów, to chyba najbardziej trywialne zagadnienia związane z bieganiem, ale nieważne ile czasu biegam one wracają i trzeba na nowo sobie z nimi radzić.

1. Nie ma idealnego czasu na bieganie

W internecie znajdziesz wiele „poradników”, o tym kiedy najlepiej biegać i dlaczego wtedy, a nie 5 min później. Prawda jest taka, że wszystko zależy od Ciebie. Biegając rano, w południe, czy wieczorem z mojego punktu widzenia nie ma to żadnego znaczenia. Jedyną różnicą jest to, że rano trzeba wcześnie wstać, a wieczorem biegasz po ciemku.  Mówienie, że nie mam czasu na bieganie, to najsłabsza wymówka jaką możesz sobie wymyślić.

2. Nie będziesz pośmiewiskiem dla tłumu

Masz słabą kondycje, nadwagę? Wstydzisz się biegać, by inni nie robili z ciebie obiektu kpiny? Zapomnij o tym wszystkim, załóż buty i potruchtaj. Ja zaczynając biegać miałem przed sobą brzuch wielkości średniej piłki lekarskiej i pierwsze kroki były tragiczne, ale już po kilku tygodniach przyszły efekty. Pamiętaj, jak ktoś zobaczy Twój trud włożony w realizacje celu, prędzej poklepie Cię po ramieniu i pogratuluje niż zaśmieje się w twarz.

3. Nie biegaj na głodzie.
Sam to praktykowałem, bo chciałem szybciej schudnąć, nie wiem może i działało, ale kontuzja goniła kontuzję. Gdy biegasz bez jedzenia organizm zjada twoje mięśnie, taki wysiłek potrzebuje dawki energii, jeżeli jej nie ma tracisz  to co wcześniej wypracowałeś. Dodatkowo przy dużym wysiłku może dojść do spodku cukru i po prostu zrobi Ci się słabo. Zjedz choćby banana, chleb z masłem orzechowym, lub miskę ryżu i wtedy rusz na trening.

4. Daj się wyprzedzić.
Gdy przyjdzie czas na pierwsze zawody, nie pozwól, by tłum cię poniósł. Na takich wydarzeniach poziom naszej adrenaliny jest tak wysoki, że porywamy się z motyką na słońce, płacąc potem za to wysoką cenę. Ja z doświadczenia już wiem, że im więcej osób wyprzedzi mnie na początku tym więcej wyprzedzę przed metą.  Z naszym poziomem wytrenowania, organizm musi spokojnie wchodzić w bieg, by potem dać z siebie wszystko.

5. Cel to klucz do sukcesu
Brakuje motywacji? Wyznacz sobie cel do realizacji i powiedz o nim jak największej ilości osób, z którymi zdaniem się liczysz. Ty będziesz mieć motywację, a oni na pewno nie pozwolą Ci zrezygnować. Ja jestem z tej grupy biegaczy, którzy chcieli zrzucić brzuch i zbędne kilogramy, dzięki temu przez pół roku straciłem 12 kilogramów i moja sprawność ruchowa zwiększyła się ogromnie. Teraz moim celem jest zdobycie Korony Polskich Półmaratonów (pisałem o tym wcześniej).

Nie jestem specjalistą, ale doświadczenie jakieś zdobywam, mam nadzieję, że uda Ci się znaleźć tutaj motywację, by zacząć biegać i realizować swoje cele. Bo prawda jest taka, że wystarczy po prostu chcieć.