Ciemna strona mocy

Maj 20, 2014

Często mam wrażenie, że ciemnoskórzy ludzie, są jakoś bardziej uzdolnieni. Nie wiem, czy wynika to z moich upodobań do ich barwy głosu, czy to może czysty przypadek, ale wszystko mówi mi, że tak do w dużym stopniu prawda.

Oczywiście, nie twierdzę, że biali nie mają talentu, Thom Yorke z Radiohead, jest, był i zawsze będzie moim guru.  Czy nie jest tak, że gdy słyszymy piosenkę od razu jesteśmy w stanie nakreślić jakiej karnacji jest wokalista? Czy poczucie rytmu u nich nie jest wręcz perfekcyjne? Dziś trafiłem na nagranie z YouTube, gdzie pewien gitarzysta podśpiewuje sobie pod sklepem i gdy dołącza do niego dwóch ciemnoskórych, przypadkowych, wokalistów, tworzy się z tego mega kawałek. Rytmika, wokale po prostu bajka, gwałcę replay i nie mogę się oderwać.

Wiadomo, nie każdy ma talent i dar do śpiewu czy muzyki, jednak trudno się nie zgodzić, że geny odgrywają tu pewną rolę. Ja uwielbiam ich za wyrazistość, charyzmę i łatwość w kontakcie z publicznością, dużo by tu mówić po prostu uwielbiam ludzki talent, lekkość przekazu i siłę dźwięku.