Luty, miesiąc wzrostu. Podsumowanie miesiąca.

Mar 1, 2014

Ten miesiąc był intensywny, może trochę za bardzo. Patrząc na kalendarz aktywności jestem przekonany, że bardziej się już nie dało, no może troszkę:)

Przebiegłem prawie 120 km, dodatkowo przejechałem blisko 100 km na rowerze. Prawie codziennie coś, bieganie, siłownia, aerobik, a na koniec miesiąca wystartowałem w zawodach na 5 km. Czułem się już troszkę zmęczony. Znajomi, mówili, że przesadzam, że powinienem odpuścić. Ja przecież nie robię tego, by odpuszczać! Choć, po biegu przyszły pierwsze od dawna problemu mięśniowe i postanowiłem zrobić sobie tydzień luzu, czułem się spełniony. Ten tydzień był jak wakacje! Wstawałem około 8:00, mogłem więcej czasu spędzać na pisaniu na blogu i zastanowić się nad kilkoma nowymi projektami. Tęskniłem jednak za bieganiem.

Moja aktywność w lutym

Moja aktywność w lutym.

Zestawienie ostatnich miesięcy, pod względem przebiegniętych km

Zestawienie ostatnich miesięcy, pod względem przebiegniętych kilometrów.

Drugi test przed półmaratonem.

Dziś pierwszy raz od tygodnia, zrobiłem trening . Blisko 13 km z czego ponad 10 km w tempie półmaratonu. Jak było? Genialnie, czułem duży luz w płucach, biegło się lekko i chciało się biec coraz szybciej. Efekt końcowy przerósł nawet moje najśmielsze oczekiwania. ustanowiłem kilka nowych rekordów, to dobry znak.

Drugi test przed Półmaratonem

Drugi test przed Półmaratonem.

Poszczególne kilometry

Poszczególne kilometry.

Każdemu z nas potrzebny jest taki pozytywny zastrzyk przed startem w zawodach. Do Półmaratonu pozostał jeszcze miesiąc. Teraz muszę dbać o to by nie złapać kontuzji i rozważnie podchodzić do treningu. Wiem, że dystans mnie nie zaskoczy, jedyne co może to rezultat i radość na mecie.

Ktoś z was szykuje się może do jakiegoś ważnego biegu? Jak radzicie sobie ze stresem?