Max Czornyj sesja zdjęciowa

W ostatnią środę odbyłem niezwykłą podróż do Lublina, w którym miała miejsce akcja książek Maxa Czornyja. To była moja pierwsza wizyta w tym uroczym, klimatycznym i inspirującym mieście. Kolejny raz wydawnictwo Filia wysłało mnie, bym uwiecznił postać niezwykłego polskiego autora. Jako fotograf mam w zwyczaju przed sesją zdjęciową w miarę możliwości poznać osobę, której mam wykonać fotografię. Dlatego przesłuchałem wszystkie dostępne tytuły jakie Max Czornyj napisał. Następnie zebrałem myśli i poskładałem w całość wszystko co udało mi się dowiedzieć. Czasu było niewiele, ponieważ w Lublinie byłem w okolicach 15:00, a kolejnego dnia rano miałem pociąg powrotny do Poznania, ale w głowie miałem wstępne wizje tego jak sesja zdjęciowa będzie wyglądała.

Co kocham w swojej pracy?

Sesja Zdjęciowa z Max Czornyj

fot. Max Czornyj

Najfajniejsze  jest to, że poznaję wspaniałych i niezwykle uzdolnionych ludzi. Jednocześnie wykonuję fotografię i uwieczniam te chwile na całą wieczność. Podobnie było kilka tygodni temu, kiedy w Gdańsku uwieczniłem sylwetkę Grzegorza Brudnika, autora ksiązki MAYDAY. Jak zawsze, do sesji podszedłem bardzo indywidualnie. Porozmawialiśmy o oczekiwaniach, pomysłach, a na końcu o samej realizacji sesji zdjęciowej. Początkowo Max Czarnyj oprowadził mnie po centrum Lublina i tym sposobem znaleźliśmy pierwsze obiecujące lokalizacje. Myślałem, że jak to zawsze bywa w takich sesjach, pierwsze zdjęcia będą tylko próbne. Jednak pogoda, Max jak i samo miejsce było tak klimatyczne, że zdjęcia wyszły zjawiskowo.

Później było już tylko lepiej… Poznałem miejsca, w których urzędował Cztery Iks i historię w pigułce samego Lublina. Na koniec, wizyta w domu rodzinnym Maxa i przejażdżka kabrioletem. Wieczorem wspólny odpoczynek w zalanym światłami latarni Lublinie.

Po tym intensywnym czasie mam dla Was porcję niezwykłych fotografii, na których Max Czornyj jest po prostu sobą. Jako autor tak krwawych książek, w codziennym życiu jest ostoją spokoju i elegancji. Jak sam powiedział lubi mieć wszystko pod kontrolą i to mi się chyba najbardziej podobało. Trudno powiedzieć, jaka będzie kolejna sesja zdjęciowa, ale mam nadzieję że będzie kolejnym wyzwaniem i możliwością poznania ambitnych autorów i pięknych miejsc.

Max Czornyj

Lublin, czerwiec 2018.