Przyszła rano, od razu poczułem radość.

Kwi 20, 2014

Dziś mam dla Ciebie, trochę inny wpis, ale przez to jest dla mnie wyjątkowy. Chciałbym opowiedzieć ci historię…

Gdy kładłem się spać w głowie miałem myśl, że rano będzie ze mną, usiądę z nią i poczuję to ciepło jakie ze sobą przyniesie. W ten dzień czuję się jakoś inaczej. Rzadko wyrażam to na zewnątrz, bo to moja osobista droga.

W końcu przyszła zapukała do drzwi, trudno nie otworzyć, gdy tyle czasu na nią czekałem. Czasami wydaje mi się, że zapominam magie, tego dnia spędzonego razem. Usiadła przy stole z rodziną. Mama jak co roku podeszla bardzo wzorcowo do jej przybycia. Siedząc zacierała dłonie i wprowadzała niezwykły radosny nastrój – na to właśnie czekałem. Niby taka zwykła, a ma to coś w sobie, jej niewidzialna moc, sprawiającą, że moje sumienie czuje spokój.

Zawsze myślę o tym, że chciałbym Ja gościć częściej,  Czuć jej obecność i darzyć ją szacunkiem. Widzieć magię w oczach rodziny i radość płynącą z naszych ust. Niestety nic nie da się zrobić, to nie jej wina, to los sprawił, że przychodzi i znika na setki dni. Przez to pewnie powinna kojarzyć się ze smutkiem, ale z roku na rok przekonuje się, że to nie tak. Ona daje mi jedną ważną rzecz – gwarancję – że za rok zobaczymy się znowu.

Życzę Tobie i całej twojej rodzinie zdrowych spokojnych Świąt Wielkanocy. Spędź ten czas w spokoju i radości,  bo na kolejny taki dzień, będzie trzeba czekać cały rok.