Świat pomiaru czasu – zegarki do biegania

Lut 4, 2014

Tak jak kilka dni temu wiedziałem już coś o wyborze zegarka dla siebie, tak teraz jestem totalnie zmieszany. To chyba dokładnie tak jak z czytaniem o medycynie w sieci, im więcej się wczytujesz, tym masz większe obawy.

Nastawiam się już do tego tematu od kilku dobrych miesięcy. Produktów na rynku jest strasznie dużo, jedne mają błędy pomiaru, inne słabą baterię. Trzeba jednak dozować te informacje, bo przecież nie jest się zawodowym sportowcem, który potrzebuje już idealnego chronometru.

Technologia tak ma

Głównym powodem zakupu zegarka dla mnie,  jest pomiar tętna,  jego funkcjonalność i czas pracy baterii.  Długi czas przyglądałem się zegarkowi oferowanemu przez Adidasa – Smart Run. Obecnie zegarek testowany jest przez Bartosza Olszewskiego (http://warszawskibiegacz.pl). Z  wielką ciekawością czekam na wyniki jego testu. W tym czasie poszperałem po blogach i znalazłem obszerny test tego cuda techniki. Wynika z niego, że ma ogromne problemy z baterią i zachowanie ekranu dotykowego podczas biegu w deszczu. Problemy są na tyle dokuczliwe, że stają się jego ogromnym minusem. Ogromnym plusem tego modelu jest pomiar tętna w nadgarstka. Ta funkcja podobno spisuje się bardzo dobrze!
Kolejey zegareki jakie przyciągnęły moją uwagę to SUUNTO AMBIT2 lub 2S. Zegarki podobały mi się już bardzo długo. Mają praktycznie wszystko czego potrzebujemy do biegania, dodatkowo posiadają świetny (w mojej ocenie), program do zarządzania naszymi treningami. Obecnie na rynku można znaleźć promocje na te model, gdyż w marcu ma się ukazać nowy model SUUNTO AMBIT2R. Jestem strasznie ciekawy, co nowego wprowadzą nam producenci. Przydało by się dorzucić menu w języku PL i wbudować w zegarek alarm wibracyjny, bo to chyba dwie rzeczy jakich może nam w nim brakować.
Na koniec pozostawiłem sobie zegarek, chyba najbliższy moim potrzebą – Garmin Forerunner 620. Strasznie podoba mi się w nim program treningu. Możliwość śledzenia swojej aktualnej kondycji, wyznaczenie VO2 MAX, wyznaczanie dnia wypoczynku i regeneracji. Świetną opcją jest Virtual Partner, możliwość treningu z cyfrowym przeciwnikiem. Ma on w sobie praktycznie komplet. Jedyne co ma słabe, to cenę, ale jak to się mówi, za bajery trzeba zapłacić :)

Trzeba spokojnie usiąść i zrobić rachunek sumienia. Powtarzam sobie, że ten zakup musi być niezwykle dobrze przemyślany.

Treningi

Co do treningów. Wczoraj rozpocząłem trening z Adidas miCoach. Ustawiłem sobie profil aerobowy dla biegaczy. Po pierwszy dniu muszę stwierdzić, że wyglądające niegroźnie ćwiczenia, dają nam nieźle popalić i pokazują jak słabo możemy być porozciągani. Dziś mam w planach bieg 9 km w spokojnym tempie 6:30 min/km. Wykonam go dopiero wieczorem, bo łóżko i organizm powiedziały mi dziś stanowczo NIE! – Nigdzie się nie ruszysz, spij!

Jutro wracam na siłownie.

To tyle z update mojego początku tygodnia, czas szykować się do pracy.

Miłego dnia!