W to zawsze ciężko uwierzyć.

Kwi 29, 2014

Ile rzeczy może się zmienić przez najbliższe 30-40 lat? Żyj, ciesz się z dnia i umieraj w spokoju – to droga, której nie jestem w stanie ominąć. Na horyzoncie czeka „Ameryka”, a to co za mną, roztrząsają i zjadają hieny.

Czy możliwe że kiedyś postęp, zarówno w kwestii mody jak i technologi, będzie tak duży, że będę wspominał ten dzień, gdy na prehistorycznym komputerze, pisałem tą notkę?

Fotografie z dawnych lat.
To jest takie śmieszne, gdy oglądam fotografie z dzieciństwa i mówię: „Boże jak mogłem to nosić!!!” lub „co ja miałem za fryzurę”. Jako niespełna trzydziestoletni człowiek, grafik, bloger, chłopak, syn, partner, optymista, marzyciel, artysta, stwierdzam, że starości sobie nie wyobrażam Ten temat na razie jest tak odległy, że choćbym chciał bardzo, wyobrazić sobie jak młoda osoba ustępuje mi miejsce w tramwaju linii 14, to nie potrafię. Nie wiem, czy to przez naiwność, czy strach, może to obie te rzeczy, a może ja faktycznie nigdy się nie zestarzeję?

Powiadają, że starość to najpiękniejszy okres życia człowieka, tylko ile mamy z tej starości? Poza dobrym kontaktem z lekarzem i kotem, który w sędziwym wieku,  jest metaforycznym uzupełnieniem naszego poczucia społecznej bliskości. To jest jak z drogimi samochodami, fajnie mi się na nie teraz patrzy, ale nie wiem czy mnie na nie stać. Tak samo, miło jest patrzeć na spacerujących za rękę dziadków, uśmiechających się do siebie zbierając kasztany w pobliskim parku, ale wstawiając w ich miejsce siebie… No właśnie, utopia.

Teraz pytanie jakie nasuwa mi się w głowie, czy kiedyś przeczytam tą notkę w okularach siedząc przy komputerze wnuczka? Jednocześnie, dumnie będę mu powtarzał – „Zobacz wnusiu, jaki to dziadek był głupiutki, myślał że będzie wiecznie młody”, cóż innego będę w stanie usłyszeć z ust młodego człowieka: „Dziadku, ale przecież ja nie będę stary”.