Weekendowe Trójmiasto

Maj 19, 2014

Ile rzeczy można zobaczyć przez dwa dni! Trójmiasto to idealne miejsce na weekendowy wypad. Gdy znudzimy się już Gdańskiem, zawsze możemy wsiąść w SKM i podjechać do Sopotu czy też Gdyni. Ten weekend to była relaksująca odskocznia od rzeczywistości.

Gdańsk
Dzień podobno najlepiej zacząć od dobrego śniadania, a w  Gdańsku miejsc na prawdziwe śniadanie, jest naprawdę dużo. Sam posiłek oprócz tego, że był bardzo pyszny, otaczała muzyka Franka Sinatry. To jeden z najlepiej rozpoczętych dni w ostatnim czasie.

Śniadanie Gdańsk

Z takim śniadaniem, można zacząć dzień

Z takim śniadaniem, można zacząć dzień

Później spacer klimatycznymi uliczkami Gdańska, przypomniał mi, jaki klimat ma to miasto. Czas staje w miejscu, zaskakujące jest to, że jako Polak byłem tam w zdecydowanej mniejszości. Większość zwiedzających, to Niemcy i Amerykanie, spotkać można również wielu Azjatów i Hiszpanów. Momentami czułem się jak na wycieczce w zachodniej Europie.

To miejsce to magia

To miejsce to magia

gdansk2

Sopot
Na koniec dnia spacer plażą do Sopotu, widok rozbijających się fal, uświadomił mi jak tęskniłem za polskim morzem. Powiew wiatru i odgłos morza, to to dzięki czemu, tak mocno się mogłem zrelaksować. Do tego wszystkiego dochodzi przepyszna ryba w knajpce przy promenadzie i zimne piwo!

Gdańsk plaża

Droga do Sopotu brzegiem morza

Klimat Sopockiego Molo

Klimat Sopockiego Molo

Zachód słońca nad Sopotem

Zachód słońca nad Sopotem

Widok na molo

Widok na Molo

Samo molo w Sopocie, ma dla mnie specyficzny klimat, choć dla niektórych 7,50 pln za to, by przespacerować się tą białą konstrukcją, to trochę za dużo. Ja trafiłem akurat na zachodzące słońce i zjadłem najlepszą w życiu szarlotkę w restauracji Meridian na samym końcu molo, więc w ogóle nie żałuję!

Było mistyczne,  było zjawiskowo, siły po takim dniu trochę opadły, ana drugi dzień musiałem pojechać do Gdyni.

Gdynia
Gdynia, zawsze kojarzyła mi się ze światową sceną muzyczną, przez lata odwiedzałem ją tylko w jednym celu, by się wyszaleć na Openerze. Muszę przyznać że Gdynia, od tamtego czasu, się lekko zmieniła, powstały nowe wieżowce przy Skwerze Kościuszki, knajpy się potasowały, ale co się nie zmieniło to klimat tego miasta – spokojny i leniwy.

Dzień zacząłem od pysznego śniadania, potem przyszedł czas na szybki spacer po Skwerze Kościuszki.

Skwer Kościuszki

Skwer Kościuszki

W porcie

W porcie

Port przy Skwerze

Port przy Skwerze

Śniadanie w Gdyni

Śniadanie w Gdyni

Trochę zdrowia i angielskiego smaku

Trochę zdrowia i angielskiego smaku

Już tęsknię za Trójmiastem, myślę, że szybko tam wrócę!