Wieliczka, czyli Minecraft po Polsku

Mar 13, 2014

Wieliczka, miejsce niezwykłe. Miejsce plan takich filmów jak „Seksmisja”, ale mogło by być równie dobrze, planem Władcy Pierścieni. Zatapiając się 135 metrów w głąb ziemi, na chwile możemy odpocząć od szybkiego życia na powierzchni.

To była moja pierwsza wizyta w kopalni, mając wyobrażenie brudu, odgłosów kilofów i unoszącego się pyłu, ciężko w 100% być zadowolonym. To bardzo skomercjalizowane miejsce, soli się już tam nie wydobywa od kilku dobrych lat, a pozostałe zasoby są obecnie naszą krajową rezerwą. Podobno wystarczą na około 30 lat.

Przed zjazdem pod ziemie, czułem lekki niepokój, który szybko zamienił się w lekki niedosyt. Blisko 3 godzinna wycieczka, to idealna opcja dla osób lubiących historię. Ja nie lubię. Mnie interesuje w jaki sposób wydobywało się sól, tworzyło i wzmacniało, liczące ponad 300 km, korytarze. Budowało ponad 2 tysiące komnat i jak wyglądała praca w takim miejscu. Niestety mało się dowiedziałem. Może to wina przewodnika? Miły Pan z wąsem, był naprawdę sympatyczny. Czasami tylko, mówiąc do mikrofonu, siadał w oddali i swoim zmęczonym, ochrypłym głosem informował nas, kiedy Mikołaj Kopernik odwiedził to miejsce. Wydaje mi się, ze zbierał tym sposobem siły na kolejne etapy oprowadzania.

Mam trochę mieszane uczucia, fajnie to wszystko zobaczyć. Jasne, że to bardzo fajna atrakcja, świadczy o tym duża choćby ilość zagranicznych i polskich turystów. Wejście do kopalni kosztuje 52 pln os osoby, jeżeli chcesz robić zdjęcia, dodatkowo trzeba dorzucić jeszcze 10 pln. Jak dla mnie trochę drogo. Podsumowując, czegoś w tym wszystkim brakuje… Może emocji? Trochę mniej komercyjnego charakteru? Sam nie wiem, ja czuję lekki niedosyt i ciężko, by mi było wrócić tam ponownie.

Park przy kopalni.
W oczekiwaniu na zejście. fot. Bartosz Pussak
Zagraniczni turyści przybywają nawet z Japonii. fot. Bartosz Pussak
Schodzimy 60 metrów pod ziemię, drewnianymi schodami. fot. Bartosz Pussak
Korytarz z 1845 roku. fot. Bartosz Pussak
Pan przewodnik, opowiada jak przyprawić zupę solanką. fot. Bartosz Pussak
Szlak turystyczny. fot. Bartosz Pussak
Kopalnia soli Wieliczka. fot. Bartosz Pussak
Jeszcze kilka metrów głębiej, schodzimy na 90 metrów. fot. Bartosz Pussak
Pan przewodnik odpoczywa kilka chwil. fot. Bartosz Pussak
Kaplica Św. Kingi. fot. Bartosz Pussak
Kaplica Św. Kingi. Zdobienia ścian. fot. Bartosz Pussak
Kaplica Św. Kingi. Pomnik Jana Pawła II. fot. Bartosz Pussak
Podziemne komnaty. fot. Bartosz Pussak
Podziemne, wodne kanały. fot. Bartosz Pussak